24 marca 2014

Let's train ! Uzupełnienie

W związku z otrzymaną prośbą o program moich ćwiczeń odpowiadam tutaj. 

Drogi Anonimie!
Zwracam się tak bezosobowo, ze względu na brak podpisu ☺

O ćwiczeniach które wykonuję pisałam już tutaj: 

http://un-altro-inizio.blogspot.com/2014/01/lets-train.html


Poza ukończonymi już i wymienionymi w tamtym poście wyzwaniami ostatnio wybrałam:
*30 day Plank challenge (całe ciało), 
*30 day AB&Squat challenge (brzuch, uda, pośladki)
*30 day Sit up challenge (brzuch)

Cała strona jest po angielsku, ale nie ma większego problemu z odnalezieniem się na niej (jak ja dałam radę, to wszyscy sobie poradzą!) Każdy może wybrać coś dla siebie. 

Dodatkowo do ćwiczeń dochodzi skakanka na rozgrzewkę i obowiązkowo rozciąganie na koniec. 

Od czasu do czasu dokładam jeszcze:

https://www.youtube.com/watch?v=W-9L0J_9qag  --> 8 min ABS Workout poziom 1 +  poziom 2 dla bardziej zaawansowanych

10 min Booty Shaking Waist Workout --> są super na talię i "boczki"

Przy ładnej pogodzie wybieram się na rower (średnio 20km) lub rolki. 

Nie muszę chyba przypominać, że najważniejsza jest systematyczność i brak przeciążenia.
Dużą wartość również ma odpowiednia dieta, której akurat u mnie brak, a więc na ten temat się nie będę wypowiadać. 
Efekty przychodzą szybciej lub wolniej w zależności od naszych uwarunkowań fizjologicznych i genetycznych. 
Każdemu z osobna życzę cierpliwości, wytrwałości i pozytywnych efektów.

21 marca 2014

Wiosnaaaaa ! ☺

O taaak ! 
Pięknie jest ! 
Słoneczko
Ciepełko
Watr we włosach
Aż chce się żyć 

Oficjalnie, nieodwołalnie rozpoczęła się wiosna zarówno ta astronomiczna jak i kalendarzowa.
Cieszę się, cieszę się, cieszę się na widok Słońca od samego rana, czując te ciepłe wieczory.
Uśmiech sam pojawia się na twarzy.
No bo, jak tu się nie cieszyć, kiedy wszystko jest takie wesołe, radosne.
Ludzie tacy uśmiechnięci, wiosenni. 

Co prawda jeszcze nie wiosną, ale raptem tydzień wcześniej rozpoczęliśmy Sezon Motocyklowy 2014.
Pogoda zaskoczyła drogowców (no nie tym razem) słonko było, trochę chłodno, ale czego innego się spodziewać po połowie marca, na grilla wystarczyło. 

Najważniejsze, że się udało i było dobrze, bardzo dobrze. Tak.
I przyznaję, ten dźwięk jest uzależniający. 






Ci, którzy nie wystraszyli się pogody !

















Zdjęcia zapożyczone. 

Skoro wiosna to i rower został wyciągnięty z piwnicy, w sumie to zawsze muszę go wyciągać, taki mały szczegół, nie ważne.
W każdym razie dzisiaj na początek 18 km. 

Zrobione, forma w normie, nie ma na co narzekać. 



Wiosennie, rowerowo.


Hello Springtime!

Niestety ostatnio było co odreagowywać, dwa dni intensywnych treningów dają w kość. 
Przynajmniej latem będzie co pokazywać na plaży ^^ Także dziękuję za motywację.
Efekty ćwiczeń są coraz lepsze. To mi się podoba. Zdecydowanie na plus. 

______________________________________________________

Miłość się pogubiła, a ja mam ochotę wysłać w kosmos wszystkie dziewczyny mieszające w głowach dobrych chłopaków. 
Musimy się odnaleźć. 
Koniec.




17 marca 2014

Pomoc ? Ale przecież nic się nie stało ...

Przerażający jest fakt w jak bardzo samolubnym, a zarazem wścibskim świecie żyjemy. 
Większość widzi tylko swoje "ja", troszczy się o to by im było dobrze, a całe otoczenie schodzi na drugi, może nawet trzeci plan. Niech każdy się zajmie sobą, bo trzeba być samodzielnym, a jak będzie okazja to zawsze ktoś wtrąci od siebie parę niepotrzebnych zdań, tak dla zasady. 
Co za ironia, wszystko jest poprzewracane do góry nogami. 

Taka jestem, mam nadzieję, że nie tylko ja, nienawidzę tej wszechobecnej znieczulicy.
Chcę, lubię pomagać i robię to kiedy mogę. 

Nie miałam okazji jeszcze nigdy sprawdzić swojego zachowania w jakimś bardzo dramatycznym wydarzeniu, nie uczestniczyłam w wypadku, nie zostałam postawiona w sytuacji bez wyjścia. 
Wiem jedno, tylko szok, bądź moja własna kontuzja mogłyby mnie wtedy powstrzymać przed działaniem.

Tak wiem, nie każdy musi znać wszystkie zasady udzielania pierwszej pomocy, ale boję się o samą siebie i bliskie mi osoby kiedy widzę jak ludzie są w stanie zareagować w sytuacji, w której powinni bez chwili zastanowienia pomóc drugiej osobie, a hamulcem jest dla nich nie brak kompetencji lecz głupie myślenie o sobie. Co będzie jeśli zamiast coś zrobić, dookoła zbierze się tylko tłum obserwatorów. I nie mam tu na myśli podejmowanych czynności jakimi jest odejście z miejsca wypadku czy bezczynne gapienie się na poszkodowanego. Nawet nie chcę myśleć jakie przykre konsekwencje może to przynieść

Nie generalizuję, taka jest prawda, mało kto potrafi ruszyć swoje "cztery litery" i zachować się odpowiednio.

Niestety ostatnio doświadczyłam tego osobiście. 
W tej chwili mało istotne jest to co się wydarzyło, kto wie, ten wie.

Niedobrze się robi, kiedy ten "cudowny tłumek gapiów" reaguje na Twoją pomoc podśmiewaniem i głupimi żarcikami, a obok są osoby totalnie niezainteresowane całym zajściem.
Całe szczęście, że nie stało się nic poważnego i jednak było kilka osób które pomogły, ale według mnie za mało, zdecydowanie za mało, a za dużo było tych wszystkich dookoła.

Taka jest moja subiektywna ocena, nie chcę nikogo krytykować ani obrażać, w końcu znajdując się w środku mogłam coś źle ocenić. 





A tak na koniec weekendowe przemyślenia:

Nic nie dzieje się przez przypadek i bez przyczyny!


Translate