11 czerwca 2013

Mieć pasję to jest to...

Pasja? Kiedyś już o tym wspomniałam, nie posiadam. Jeszcze przyjdzie na to czas. Tak myślę.

Aczkolwiek naprawdę zazdroszczę osobom, które już odkryły to coś, czemu są w stanie w pełni się poświęcić. Fajna sprawa znaleźć coś co daje Ci szczęście, czym możesz podzielić się z innymi, do czego możesz uciec gdy w życiu coś się nie układa. 

Rozpoczęło się lato, chyba, przynajmniej szczerze chcę w to wierzyć :) tak więc nie będzie chyba dużym zaskoczeniem, że pisząc o pasji skupię się głównie na motocyklistach. Nie żeby był to tylko letni sport, ale to właśnie w letnie wieczory gdy otwieram drzwi na balkon słyszę nieustanne dźwięki przejeżdżających raz w jedną, raz w drugą stronę na mojej bądź sąsiedniej ulicy motocyklistów. Można się przyzwyczaić, a nawet to polubić. Ja osobiście nie jeżdżę, a nawet nigdy nie próbowałam. Wolę oglądać, słuchać, zwłaszcza żużel, to jest chyba taka moja pośrednia pasja, kibicowanie swojej drużynie, tak już od wielu lat, gdy siedzisz na stadionie (co uczynię właśnie w niedzielę) nie liczy się to czy na drugi dzień musisz wstać do szkoły, pracy, napisać kolejny sprawdzian, siedzieć w biurze z męczącym współpracownikiem czy szefem, nie jest ważne kim jesteś biznesmenem, uczniem, studentem czy kierowcą autobusu, nic nie ma znaczenia, bo ważne jest jedynie to, że wszyscy wspólnie przez kilka godzin wyniszczają gardła dopingując swoją drużynę. Mają wspólny cel i bez względu na to kim są potrafią zrobić coś razem. 
Jak dla mnie to jest piękne. To samo dotyczy motocyklistów. Na co dzień, każdy pracuje gdzie indziej, uczy się, wykonuje kolejne obowiązki, ale są chwile, kiedy spotykają się i wspólnie robią coś co kochają. Miłość nie do drugiego człowieka, ale do jazdy, do motorów. To ma sens. Dzięki temu poświęceniu, znajdują osoby mające te same zainteresowania, znajdują przyjaciół, wspierają się nie tylko w sprawach związanych z ich pasją, ale też w codziennym życiu. Nie ma mowy o tym, żeby pozostali nie wstawili się za przyjacielem, kiedy ten jest w potrzebie. Tak to działa. Kiedy trzeba, organizują wspólny wyjazd na jakiś festyn, żeby dzieciaki miały frajdę. 
Dlaczego o tym się nie mówi, nie pisze, nie docenia się tego, że zamiast chodzić na wyniszczające imprezy, popadać w nałogi, niszczyć życie bliskich robią coś pozytywnego, nie szkodząc jednocześnie innym. 
Jak zawsze ludzie dostrzegają to co chcą widzieć, a nie to co powinni, a jak najlepiej kogoś skrytykować ? Oczywiście możliwości jest wiele, na przykład artykuł w gazecie. Szkoda tylko, że szanowny pan dziennikarz swoim powalająco słabym językiem (dawno nie czytałam takiego marnego artykułu ) przekonał jednak do swojego zdania czytelników, wmawiając im, że nasze miasto dosłownie jest terroryzowane przez gang motocyklistów, ciekawa bajka, sama tego nie zarejestrowałam. Przecież media to czwarta władza, a ludzie bezwiednie wierzą w to co czytają, a inni wykorzystują to wciskając im nieprawdziwe historie. Niestety. 

Każdy powinien mieć w życiu ten moment kiedy odnajdzie swoją pasję, a kiedy już to zrobi, niech ją doskonali i cieszy się z tego co ma, a inni... Inni nie mają żadnego prawa do krytyki, bo sami pewnie posiadają jakąś pasję, co z tego, że inną, zanudzilibyśmy się na śmierć gdyby wszyscy interesowali się tym samym.



*
Tego jeszcze nie robiłam, więc czas na pozdrowienia (jeśli to czytacie):

M.  Tak będę na meczu i to na Twojej części stadionu ! :D
Z.   Nie napisałam o ptaszkach z cmentarza sorry... dźwięk motorów lepszy ^^
P.   Pasja zacna, oby sprzęt wytrzymał przy waszej energii :)
K.   Trzymaj się cieplutko :* dopraszam się o pocztówkę z USA ! :)

5 komentarzy:

  1. no pięknie piszesz! :) dodaję do obserwowanych!

    OdpowiedzUsuń
  2. w ogóle te zdjęcia motocyklistów on chyba zwinął z ich profili facebookowych, więc jest nieźle.
    a co do jazdy takich motocyklistów - w sobotę wracałam z ZG i niezbyt przyjemną sytuacją było, gdy sześciu po kolei postanowiło się wciskać między mnie a inne auto na wysokości Krosna

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do zdjęć, to prawda ;)
    Nikogo nie chcę usprawiedliwiać, wiadomo, że różne sytuacje są na drodze, ale też nie każdy tak jeździ.

    OdpowiedzUsuń
  4. 'Każdy powinien mieć moment kiedy odnajdzie swoją pasję' :) Pięknie powiedziane. Jednak zastanawia mnie dlaczego pasja związana jest z cierpieniem - dlaczego w słowniku języka polskiego pasja to męka? Czy to co nadaje nam sens w życiu jest związanie z cierpieniem... Nie wiem. A prawdziwa miłość, kochanie drugiej osoby z 'pasją' - na pewno kiedyś przyjdzie moment zranienia. Jakby się zastanowić to wszystko co jest pasją w naszym życiu może boleć. Żużel? Gardełko boli co niedzielę. Tenis? Rachunek zaboli. Motoryzacja? Nieustanne bolące tankowania. Pakowanie na siłowni? Zakwasy nie pozwolą Ci się ruszyć na drugi dzień. Magdo, jeśli nie masz jeszcze swojej pasji to może coś powstrzymuje Ciebie przed spełnieniem - pewien podświadomy strach? A może na swoją pasję nieodkrytą natrafisz duuuużo później? Tego nie wiemy, ale pewne jest że warto w życiu się poświęcać, mimo tego że pasja=cierpienie. Wiadomo że bez tego ryzyka jest w życiu bezpieczniej ale jest też nudno i czerstwo. Myślę że nawet jeśli naszą pasją jest Wingsuit Flying i mamy przypłacić to kiedyś życiem to i tak warto mieć pasje! Po części to właśnie one nas kształtują a jak nie to wyrywają z monotonii która też przecież może zabić. Resztki uczuć spontanicznych. Życzę Ci spełnienia prawdziwego, Magdo.



    Twój wielbiciel cichy

    OdpowiedzUsuń

Translate